Informacje

WŁAŚCICIEL POSESJI WYPALAŁ TRAWĘ NA DZIAŁCE - SPRAWA TRAFI DO SĄDU

Dzielnicowi z Posterunku Policji w Nieborowie interweniowali w miejscowości Stachlew, gdzie Funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei ujawnili gęsty dym z palącej się trawy. Pożar ugasili strażacy. Właściciel posesji nie poczuł się do winy i sprawa trafi do Sądu.

9 marca 2026 roku o godzinie 10:25 Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Łowiczu otrzymał zgłoszenie o gęstym zadymieniu i palącej się trawie w miejscowości Stachlew. Na miejsce skierował Dzielnicowych. Funkcjonariusze pod wskazanym adresem zastali właściciela posesji, który przyznał się do podpalenia łąki w celu wypalenia starej i suchej trawy. Spaleniu uległa trawa o powierzchni około 1000 m2. na miejscu pożar ugasili strażacy. W związku z zagrożeniem jakie stworzył 75-latek dzielnicowi nałożyli na niego mandat w wysokości 500 . Właściciel posesji nie poczuł się do odpowiedzialności twierdząc, że jest to jego działka i ma prawo wypalać trawy. Wobec mężczyzny zostanie skierowany wniosek o ukaranie do Sądu i grozi mu grzywna do 30 000 zł.

Ryzyko, jakie niesie ze sobą wypalanie traw, jest ogromne. Ogień jest żywiołem i nigdy nie możemy mieć pewności, że będziemy w stanie go opanować. Chwila nieuwagi, silniejszy podmuch wiatru czy ukształtowanie terenu mogą spowodować znacznie większy pożar. Wówczas ewentualne konsekwencje są naprawdę poważne.

Niekontrolowany, podsycany wiatrem ogień może łatwo przenieść się na zabudowania czy tereny leśne, powodując duże straty. Ogień może być niebezpieczny także dla osób postronnych oraz tych, które go wzniecają. Bardzo często wypalane łąki znajdują się przy drogach. Wówczas dym może poważnie ograniczać widoczność kierowcom, co stwarza dodatkowe zagrożenie.

Nie bez znaczenia jest również aspekt ekologiczny. Ofiarami ognia padają żyjące dziko zwierzęta, takie jak jeże, zające czy kuropatwy, a ziemia na "wypaleniskach" staje się jałowa.

Sprawcy grożą poważne sankcje, takie jak:

  • Grzywna do 30 000 – zgodnie z Ustawą o ochronie przyrody, która wprost zabrania wypalania łąk, pastwisk, gruntów rolnych, nieużytków, rowów, pasów przydrożnych, szlaków kolejowych oraz trzcinowisk i szuwarów (art. 124, art. 130a).
  • Kara aresztu, grzywny lub nagany – na podstawie kodeksu wykroczeń dla osób, które w sposób niedozwolony używają otwartego ognia, które na terenie lasu lub terenach śródleśnych, na obszarze łąk, torfowisk i wrzosowisk, jak również w odległości do 100 metrów od nich roznieca ogień poza miejscami wyznaczonymi do tego celu, czy tez dla osób, które wypalają trawy, słomę lub pozostałości roślinne na polach w odległości mniejszej niż 100 m od zabudowań, lasów, zboża na pniu i miejsc ustawienia stert lub stogów bądź w sposób powodujący zakłócenia w ruchu drogowym, a także bez zapewnienia stałego nadzoru miejsca wypalania (art. 82 § 1 pkt. 1, § 3 i 4).
  • Od roku do 10 lat pozbawienia wolności przewidziane w kodeksie karnym – jeżeli wypalanie traw spowoduje zdarzenie stanowiące zagrożenie życia wielu osób lub mienia w wielkich rozmiarach (art. 163 § 1).

Jak reagować na nielegalne wypalanie traw? Przede wszystkim nie bądź obojętny! Jeśli zauważysz wypalanie traw, natychmiast reaguj:

  1. Zadzwoń na numer alarmowy 112 i zgłoś zagrożenie.
  2. Poinformuj lokalną straż pożarną lub policję.
  3. Uświadamiaj sąsiadów, że wypalanie traw jest nielegalne i szkodliwe.

Reaguj w mediach społecznościowych – edukacja społeczeństwa może uratować życie i    środowisko!

Powrót na górę strony